niedziela, 25 kwietnia 2010

Krótki weekend

Bardzo, bardzo szybko minął mi ten weekend. Sobota cała spędzona bardzo pracowicie i wyjazdowo, niedziela upłynęła pod znakiem pakowania paczek i spotkań ze znajomymi. I oczywiście czasu na nic więcej już mi nie wystarczyło.



Zdjęcie grupowe (oczywiście nie wszystkie pędzle należą do mnie :D )

Wklejam jedynie zdjęcia i krótkie recenzje zamówienia z pędzlami prebuyowymi z Lumiere. Po pół roku czekania (najpierw zgodnie z planem - czekałyśmy na to, aż pędzle do Lumiere dotrą; planowany termin się sporo przesunął; następnie czekanie na wysyłkę, potem paczka leciała, poczekała trochę w Urzędzie Celnym, gdzie naliczono VAT i inne opłaty celne, potem poczta nasza kochana i końcu po kilku miesiącach czekania - mamy różowe pędzle z Lumiere)

Moja opinia na szybko o kilku wybranych pędzlach (nie opiszę wszystkich pędzli znajdujących się na zdjęciu grupowym, ponieważ nie wszystkie zamówiłam i nie wszystkie mogę ocenić)

  • 8 piece brush set synthetic. Cena regularna tego zestawu to... 25$ (!!!). Cena obecna, promocyjna 16$, cena prebuyowa 11$. Nam się udało nabyć te zestawy w cenie 7,7$ w związku z zakupem sporej ilości. I szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie, by zapłacić za ten zestaw więcej niż właśnie te 7$. Moim skromnym zdaniem nie wart jest ani grosza więcej :) Pędzle zapakowane są w etui, które swoim zapachem przypomina mi późne lata 80-te i chińskie piórniki, okładki na książki, plecaki. Zapach końca wakacji i początek szkoły, kiedy wszystko- równo ułożone w plecaku i czekające na pierwszy dzwonek, pachniało nowością i tą specyficzną, plastikową nutą. Całkiem sympatyczne wspomnienia :D
Ale jako iż nie dla etui dokonałam zakupu, to nie będę się czepiać jego jakości. W zestawie znajduje się 7 pędzli - do pudru (!), różu (!), do cieni, brwi i spiralka do rzęs.



Same pędzle też posiadają wyczuwalny, sztuczny i niezbyt miły zapach, który mam nadzieję, zniknie po kilku praniach.
Pędzel do pudru i różu właściwie mogą się nadawać chyba tylko do jednego - do nałożenia rozświetlacza, ewentualnie do bardziej precyzyjnych prac z różem. Pędzle do oczu - właściwie ok, ale czegoś im brak. Z tego zestawu właściwie tylko juniorek (mniej więcej taki jak junior kabuki z EDM) i pędzel do kresek (u mnie - do brwi) pewnie będą przeze mnie używane. Reszta - awaryjnie :)
Zdecydowanie nie są to pędzle, które zadowolą bardziej wymagające klientki. Ot, taki zestawik podróżny, do torebki, na szybko, do poprawek, bądź jako pędzle awaryjne. Owszem, wyglądają sympatycznie ( i nawet to różowe włosie nie przeszkadza), są miękkie, nie drapią, ale wykonania makijażu sobie nimi nie wyobrażam. Podejrzewam, że 2 lata temu byłabym nimi zachwycona i pisała pieśni pochwalne na ich temat, używając wcześniej jedynie pędzli Lancrone, Inglota i z Sephory. Obecnie - moja ocena to 3+ za estetykę i miłe włosie. Za funkcjonalność - 2.

Pędzle kabuki :



Long Handled Kabuki

Kabuki - Synthetic

Chubby Kabuki - Synthetic

Retractable Kabuki - Synthetic



Reszta jutro (nazbierało mi się tych pozaczynanych i niedokończonych postów, więc obiecuję, że nie napiszę nic nowego, dopóki nie uzupełnię postu o rolkach, o pielęgnacji i nie do kończę tematu pędzli z Lumiere ;) )

9 komentarzy:

  1. ale kolekcja! Zaluje, ze nie zwrocilam uwagi na te zakupy.Mam kazdy pedzel z innej parafii, zbieranina wszystkiego z calego swiata. A tu elegancja w kazdym calu. Ciekawe, jak sie spisza w trakcie uzytkowania.
    Hodowca pokrzyw

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że kolejna osoba narzeka na ten zestaw 8pc, a ja się tym bardziej cieszę, że pokusiłam się o ten większy :)

    Rzeczywiście ten zestaw pachnie tak sobie, pędzle są dość małe, więc i średnio funkcjonalne, no i etui i takie plastikowe.
    Mi się na szczęście trafiło etui a'la skórka (eco skóra? Czy inne cudo) i pędzle naprawdę niezłe. Chociaż raz moja zachłanność wyszła mi na dobre :P

    Ale z utęsknieniem czekam na recenzje kabuki, bo nie skusiłam się na żaden, a teraz chyba żałuję.

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Cathy ja czekam aż opiszesz pędzelki lumiere, które wzięłas dla siebie:D
    czaje się na nie, bo są do kupienia, tylko cena odpycha i czekam az opiszesz, szczególnie
    Retractable Kabuki - Synthetic:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tak z innej beczki :)
    Cathyyyy....nie zrobiłabyś zamówienia z LUSH? :)
    lukrecja

    OdpowiedzUsuń
  5. czekam na posta z aktualna pielegnacja:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Thank you for the sweet comment on my other blog dear! I am now following you :)

    Those brushes look very cute! I love the pink.

    OdpowiedzUsuń
  7. Serdecznie zapraszamy na naszego bloga, na którym realizowany jest projekt "Moda z Jastrzębskich ulic". Już wczoraj pojawiły się zdjęcia pierwszej bohaterki! Oceniajcie stylizacje i efekty naszej pracy w komentarzach.

    http://ulicami-jastrzebia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. mam pytanie, a nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi. Testowałaś może Lucy Finishing Powder? Warto w niego zainwestować (korzystając z podkładu Lucy też)? Bo jest to jutra promocja dwa za jeden i myślę czy kupić dwa podkłady, czy pobawić się z finisherem (ponoć utrwala makijaż, byłoby to dla mnie zbawienne!)
    Będę wdzięczna za odpowiedź, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. takiego ślicznego kabuki brakuje w mojej kolekcji

    OdpowiedzUsuń